A to nasz krajowy, nazywający się, śpiewający po polsku zespół, który nie gra już aż tak po polsku. Takie gitarowo-perkusyjne post-rockowe, neo-punkowe wyliczanki. Chopaki osłuchali się ciekawej muzyki i dość konkretnie ją na swój sposób przetwarzają.

Po odsłuchu wyłania się idea zespołu, jakiego jeszcze nie było. Zespołu podejmującego próbę stworzenia z czegoś starego, czegoś zupełnie nowego. Tworzącego nową wartość, jako syntezę różnorodnych, sprzecznych ze sobą wartości. Chcąc osiągnąć nową wartość, doprowadza do konfliktu między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki….

Pszepraszam, poniosło mnie.

Słuchajta ostatniej pyty na bandcampie (brzmi najlepiej) i na youtubie. Gitary pięknie brzmią:

A tutaj obczajajta ich fejsbuki…

https://www.facebook.com/zwidy/