Zwidy

A to nasz krajowy, nazywający się, śpiewający po polsku zespół, który nie gra już aż tak po polsku. Takie gitarowo-perkusyjne post-rockowe, neo-punkowe wyliczanki. Chopaki osłuchali się ciekawej muzyki i dość konkretnie ją na swój sposób przetwarzają. Po odsłuchu wyłania się Więcej…

Revel in Dimes

Revel in Dimes, czyli „hulajże za grosz”, to: trzech kolesi – jeden dość normalnie-wyglądający, jeden deltabluesowy i jeden z twarzy całkiem podobny do Hendrixa a czasem do Dylana no i wokalistka Kia Warren wnosząca dużo, dużo energii (ha ha, zupełnie, Więcej…

The Slaves

Dwóch kolesi z Londynu. Mimo, że zesół składa się tylko z gitarzysty i bębniącego na stojąco wokalisty, niespodziewanie dają radę wypełnić dźwiękiem przestrzeń. Czyli proszę, dwuosobowy skład, a wszystko ogarnia… Grają taki miększy, nowoczesny punk śpiewany z dość łobuzerskim, robotniczo-niźinnym Więcej…

Kikagaku Moyo

A to dziwni Japończycy, których nikt w Japonii nie chciał słuchać. Pewnie wyglądali tam zupełnie od czapy. No i grając psychedelicznego rocka, byli najwyraźniej dalecy japońskiemu duchowi. Pierwszą płytę biedaki musieli wydać przez greckie wydawnictwo. Zaraz potem ruszyli w trasę Więcej…

Courtney Barnett

Australijka, właścicielka nieokiełzjanej fryzury (a z twarzy jakoś tak jakby krewna Paula McCartneya). Superfajne brzmienie gitar, zgrabne piosenki, do tego celne, ironiczne i błyskotliwe teksty. Muzyka, która przypomina coś znanego, a jednak będąca czymścić zupełnie nowym. Zadebiutowała całkiem niedawno, bo Więcej…

The Marias

The Marías​ – twórcy „psychedelicznego soulu”, zespół założony przez Los Angelesańczyka Josha i Puertorykankę Marię. Trochę taki Portishead na pozytywnie, Lynch i Towa Tei mogą się cieszyć. Dość powściągliwa muzyka, ze słodkim wokalem z ulubioną przeze mnie ostatnio „zepsutą gitarką” Więcej…